czwartek, 28 maja 2015


           

Olej kokosowy - rewolucja dla zdrowia i urody


Autor: Joanna Izik

Olej kokosowy, przez jednych uważany jako kolejny pomysł marketingowców na promocję cudownego leku na wszystko, doczekał się w Polsce szerokiego grona zwolenników. Nic w tym dziwnego, bowiem olej ten to prawdziwa perełka, dzięki której zadbamy nie tylko o nasz wygląd, ale przede wszystkim o zdrowie.

Sprawdźmy, co kryje się w oleju kokosowym oraz jak go wykorzystać na co dzień.


Skąd się bierze olej kokosowy

Jak sama nazwa wskazuje, olej ten pochodzi z kokosu. Wytwarza się go z jego miąższu, a ten o najwyższej wartości tłoczony jest na zimno, dzięki czemu zachowuje swoje właściwości zdrowotne. Olej ten, w zależności od temperatury, może mieć formę stała lub płynną.

Właściwości zdrowotne oleju kokosowego

Olej kokosowy doskonałym źródłem nasyconych oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych. Wśród właściwości oleju kokosowego z pewnością wymienić należy wpływ na układ pokarmowy oraz jelita. Olej ten poprawia odporność organizmu oraz pomaga pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, a także wykazuje działanie antybakteryjne oraz przeciwwirusowe.

Olej kokosowy dla urody

Do właściwości oleju kokosowego możemy również zaliczyć jego wpływ na naszą urodę. Doskonale nawilża bowiem skórę, chroni ją przed przesuszeniem oraz rogowaceniem naskórka. Wskazany jest również dla osób z trądzikiem i wszelkiego rodzaju dolegliwościami skórnymi o różnym podłożu. Olej kokosowy można stosować jako maskę na włosy, dzięki czemu staną się one miękkie, nawilżone, błyszczące i mocne.

Jak stosować olej kokosowy

Na co dzień olej kokosowy możemy stosować jako zamiennik tłuszczu do smażenia, pieczenia, jako dodatek do sałatek, ale również zewnętrznie: na skórę i włosy.

Obecnie, w związku z coraz popularniejszą modą na zdrowy tryb życia, pojawia się coraz więcej przepisów kulinarnych z zastosowaniem oleju kokosowego. W szczególności jest to zauważalne w przypadku wypieków, w których olejem kokosowym możemy zastąpić zarówno zwykły olej (np. rzepakowy czy słonecznikowy), jak i masło.

Pamiętajmy, żeby swoją dietę urozmaicać o różne rodzaje tłuszczu. Warto również pamiętać o tym, aby ograniczać te pochodzenia zwierzęcego na rzecz roślinnych, a w szczególności starać się wyeliminować tłuszcze trans. Dzienna dawka tłuszczów (również tych ukrytych) nie powinna przekraczać 30% zapotrzebowania energetycznego, dlatego im bardziej wartościowe tłuszcze wkomponujemy w swoją dietę, tym w lepszej kondycji będzie nasz organizm.



Poradnik domowy
Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj o właściwościach oleju kokosowego.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
       

           

Cała apteka w jednym korzeniu


Autor: Magdalena  Kaczmarska

Ostryż długi - turmerik - szafran indyjski; pod  tymi nazwami kryje się jedna i ta sama znana nam przyprawa, używana w  kuchni w postaci żółtego proszku. Lecz mało kto wie, że kurkuma – bo o  niej właśnie jest ten artykuł, to jedna z najbardziej niezwykłych roślin  na ziemi.

Korzeń kurkumy jest znany i używany w medycynie i kuchni azjatyckiej od tysięcy lat. Rośnie dziko w lasach południowej i południowo-wschodniej Azji. Jest składnikiem wielu orientalnych przypraw, w tym najbardziej znanej – curry. Charakterystyczną intensywnie żółtą barwę zawdzięcza niezwykłej substancji – kurkuminie. Ten kuzyn imbiru jest obecnie jedną z najintensywniej badanych roślin świata, a badania te, jak się zdaje, nie mają końca. Jego lecznicze składniki i właściwości były do tej pory przedmiotem prawie 600 tys. badań naukowych i publikacji, w których to potwierdzono ponad 600 różnych działań leczniczych, w tym właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne, antyrakowe, przeciwutleniające oraz antyamyloidalne kurkumy.


Na plan pierwszy z wielką nadzieją, wysuwa się tutaj niezwykle szerokie spektrum oddziaływania kurkuminy na nowotwory, m.in. jej zdolności do selektywnego uśmiercania komórek rakowych, czy naprawę wadliwych części łańcucha DNA i RNA oraz poprawne kodowanie w nich białek, jak również eliminowanie wadliwych komórek macierzystych, z których najczęściej nowotwór się rozwija.

Badania te doprowadziły również do zaskakujących konkluzji, iż turmerik może z powodzeniem zastąpić wiele farmakologicznych środków, które jakkolwiek skuteczne w przypadku wielu chorób/dolegliwości, powodują niejednokrotnie mnóstwo efektów ubocznych, czyli z jednej strony leczą, a z drugiej trują organizm pacjenta. Kurkuma wręcz przeciwnie. Wykazując niezwykłą skuteczność w leczeniu chorób, jest nie tylko bezpieczna w stosowaniu, to jeszcze dodatkowo działa wielowymiarowo, wzmacniając i mobilizując organizm do samoregeneracji i szybszego powrotu do zdrowia. Poniżej zamieszczamy listę przykładowych środków farmakologicznych, które z powodzeniem – jak wykazały badania – mogą zostać zastąpione przez tylko jeden, za to wyprodukowany przez najlepszą farmaceutkę – Matkę Naturę:


  • Lipitor/Atorwastatyna (leki na obniżenie cholesterolu); przeprowadzone w 2008 roku badania opublikowane w czasopiśmie Drugs in R&D potwierdziły lepszy wpływ i skuteczność kurkuminoidów w leczeniu dysfunkcji śródbłonka naczyń krwionośnych, które powodują arteriosklerozę, dodatkowo lecząc stany zapalne naczyń krwionośnych.

  • Allertec i inne leki przeciwuczuleniowe; kurkumina wykazuje też silne działanie antyalergiczne i przeciwastmatyczne, m.in. poprzez hamowanie procesu uwalniania histaminy z mastocytów (komórek tucznych), jak również właściwości przeciwzapalne i regulujące oraz wzmacniające prawidłowe funkcjonowanie systemu immunologicznego.

  • Kortykosteroidy (leki sterydowe, przeciwzapalne); badania wykazały korzystniejsze działanie kurkuminy na wiele chorób o podłożu zapalnym, m.in. w przypadku zapalenia błony naczyniowej oka, czy odmie płucnej, czy inne kondycje zapalne leczone do tej pory jedynie środkami sterydowymi.

  • Prozac (i inne antydepresanty); w badaniach opublikowanych na łamach Acta Poloniae Pharmaceutica – anglojęzycznego pisma Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego – dowiodły, że kurkumina miała lepszy wpływ na redukcję stanów i zachowań depresyjnych.

  • Aspiryna (na rozrzedzenie krwi); już w roku 1986 w badaniach in vitro i ex vivo odkryto, że kurkumina wpływa na płytki krwi, przeciwdziałając ich „sklejaniu się” i w efekcie chorobie zakrzepowej, dodatkowo chroni naczynia krwionośne i leczy żylne stany zapalne.

  • Ibuprofen i inne leki przeciwzapalne (np. Naproxen, Diclofenac); badania z 2004 roku opublikowane w czasopiśmie Oncogene, pokazały, że zarówno kurkumina jak i resveratrol (przeciwutleniacz zawarty m.in. w czerwonym winie) były efektywną alternatywą dla większości popularnych leków przeciwzapalnych/przeciwbólowych, niezwykle obiecujące w leczeniu m.in. artretyzmu.

  • Oxaliplatin (lek stosowany w chemioterapii); badania wykazały, że kurkumina powstrzymuje ekspansywne namnażanie się i rozrost komórek rakowych, bez skutków ubocznych jak w tradycyjnej chemioterapii – wyniszczających zdrowe komórki i cały organizm pacjenta.

  • Metformina (lek na cukrzycę); w 2009 roku odkryto, że kurkumina może być wykorzystana w leczeniu cukrzycy poprzez działanie aktywujące enzym AMPK, który zwiększa asymilację glukozy (obniża jej poziom poprzez zwiększenie odpowiedzi organizmu na insulinę), a jednocześnie hamuje produkcję glukozy w wątrobie. Co ciekawsze odkryto, że kurkumina jest od 500 do nawet 100 tys. razy skuteczniejsza w aktywowaniu AMPK, niż popularny lek na cukrzycę!



  •          I wiele innych…

    Oczywiście mówimy to o leczniczych działaniach wyciągów, czyli wysoko skoncentrowanych dawkach kurkuminy. Zważywszy na doskonale udokumentowaną, nie tylko w badaniach naukowych, ale od tysięcy lat w wielu kulturach Azji, historię stosowania tego cudownego korzenia w postaci zarówno leku, jak i nie-zwykłej przyprawy, można wysunąć silny argument przemawiający za stosowaniem kurkumy jako naturalnej alternatywy dla wielu farmaceutyków, a nade wszystko środek doskonale wspomagający leczenie nowotworów.

    Tymczasem jednak, zanim doczekamy się „pastylek” na różne przypadłości z kurkumy w naszych aptekach…, lepiej już teraz zacząć używać kurkumy prewencyjnie i pro-zdrowotnie – zamiast garści tabletek w przyszłości – jako świetnej przyprawy, w naszej codziennej kuchni*. Jak zwykle zdrowe odżywianie jest najbardziej opłacalną metodą zapobiegania ogromnej większości problemów zdrowotnych.

    * warto pamiętać, że kurkumina rozpuszcza się i przyswaja w tłuszczach, nie w wodzie

    Magdalena Kaczmarska
    www.zeroglutenu.com.pl

    Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
           

    środa, 19 listopada 2014


               

    Olej lniany - nieocenione wsparcie dla naszego zdrowia


    Autor: Easylife

    Na temat cudownych właściwości oliwy z oliwek słyszeliśmy już nie raz. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że również inne rodzaje tłuszczów roślinnych mogą mieć doskonały wpływ na nasze zdrowie. Jednym z nich jest olej lniany.

    Co takiego ma w sobie olej lniany?


    Olej lniany, jak sama nazwa wskazuje, pochodzi z nasion lnu. Najbardziej wartościowy jest ten tłoczony na zimno, nierafinowany. Sekret jego właściwości prozdrowotnych tkwi w bardzo wysokiej zawartości kwasów omega 3 oraz 6, które wpływają na wiele procesów zachodzących w naszym organizmie oraz w sporej dawce witaminy E.


    Właściwości oleju lnianego


    Nie sposób je policzyć na palcach jednej ręki. Natomiast wśród najważniejszych właściwości oleju lnianego możemy wymienić przede wszystkim wpływ na obniżenie poziomu "złego" cholesterolu oraz ochrona przed miażdżycą. Olej lniany wpływa korzystnie na pracę układu sercowo-naczyniowego, pomaga regulować ciśnienie krwi. Warto również wskazać na jego rolę w funkcjonowaniu układu pokarmowego oraz nerwowego, dlatego polecany jest w okresie wytężonego wysiłku umysłowego, a także w stanach depresyjnych.


    Szczególne korzyści przynosi olej lniany osobom cierpiącym na choroby skóry, w  tym na łuszczycę czy atopowe zapalenie skóry (AZS). Olej ten nie tylko doskonale nawilża i regeneruje skórę od zewnątrz (może być stosowany jako środek natłuszczający), ale również poprawia działanie układu immunologicznego. Wówczas warto połykać łyżkę dobrej jakości oleju lnianego na czczo. Taka kuracja już po miesiącu może przynieść pierwsze efekty w postaci poprawy stanu skóry.


    Można również  nakładać olej lniany na włosy jako maskę, dzięki czemu w krótkim czasie staną się one lśniące, mocne i zdrowe. Natomiast wmasowywanie oleju w paznokcie zapewni im piękny wygląd oraz zapobiegnie kruszeniu się i łamaniu.


    Natomiast osoby dbające o dietę z pewnością zainteresuje informacja, że olej lniany jest sprzymierzeńcem w redukcji tkanki tłuszczowej, a dostarczane do organizmu składniki pokarmowe pod jego wpływem zamieniane są w energię.


    Jak stosować olej lniany


    Najlepiej oczywiście w codziennej diecie. Olej lniany z powodzeniem może być stosowany jako dodatek do sałatek. Jest także świetnym zamiennikiem masła czy margaryny do pieczywa. Jeśli ktoś nie przepada za intensywnym smakiem oleju lnianego, może po prostu zmieszać go z ulubionymi ziołami, które zdominują aromat.


    Warto zatem włączyć olej lniany do codziennej diety i zapewnić sobie zdrowie i doskonałą formę.


    Poradnik domowy
    Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
           

    środa, 5 listopada 2014


               

    Cała apteka w jednym korzeniu


    Autor: Magdalena  Kaczmarska

    Ostryż długi - turmerik - szafran indyjski; pod  tymi nazwami kryje się jedna i ta sama znana nam przyprawa, używana w  kuchni w postaci żółtego proszku. Lecz mało kto wie, że kurkuma – bo o  niej właśnie jest ten artykuł, to jedna z najbardziej niezwykłych roślin  na ziemi.

    Korzeń kurkumy jest znany i używany w medycynie i kuchni azjatyckiej od tysięcy lat. Rośnie dziko w lasach południowej i południowo-wschodniej Azji. Jest składnikiem wielu orientalnych przypraw, w tym najbardziej znanej – curry. Charakterystyczną intensywnie żółtą barwę zawdzięcza niezwykłej substancji – kurkuminie. Ten kuzyn imbiru jest obecnie jedną z najintensywniej badanych roślin świata, a badania te, jak się zdaje, nie mają końca. Jego lecznicze składniki i właściwości były do tej pory przedmiotem prawie 600 tys. badań naukowych i publikacji, w których to potwierdzono ponad 600 różnych działań leczniczych, w tym właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne, antyrakowe, przeciwutleniające oraz antyamyloidalne kurkumy.


    Na plan pierwszy z wielką nadzieją, wysuwa się tutaj niezwykle szerokie spektrum oddziaływania kurkuminy na nowotwory, m.in. jej zdolności do selektywnego uśmiercania komórek rakowych, czy naprawę wadliwych części łańcucha DNA i RNA oraz poprawne kodowanie w nich białek, jak również eliminowanie wadliwych komórek macierzystych, z których najczęściej nowotwór się rozwija.

    Badania te doprowadziły również do zaskakujących konkluzji, iż turmerik może z powodzeniem zastąpić wiele farmakologicznych środków, które jakkolwiek skuteczne w przypadku wielu chorób/dolegliwości, powodują niejednokrotnie mnóstwo efektów ubocznych, czyli z jednej strony leczą, a z drugiej trują organizm pacjenta. Kurkuma wręcz przeciwnie. Wykazując niezwykłą skuteczność w leczeniu chorób, jest nie tylko bezpieczna w stosowaniu, to jeszcze dodatkowo działa wielowymiarowo, wzmacniając i mobilizując organizm do samoregeneracji i szybszego powrotu do zdrowia. Poniżej zamieszczamy listę przykładowych środków farmakologicznych, które z powodzeniem – jak wykazały badania – mogą zostać zastąpione przez tylko jeden, za to wyprodukowany przez najlepszą farmaceutkę – Matkę Naturę:



    • Lipitor/Atorwastatyna (leki na obniżenie cholesterolu); przeprowadzone w 2008 roku badania opublikowane w czasopiśmie Drugs in R&D potwierdziły lepszy wpływ i skuteczność kurkuminoidów w leczeniu dysfunkcji śródbłonka naczyń krwionośnych, które powodują arteriosklerozę, dodatkowo lecząc stany zapalne naczyń krwionośnych.


    • Allertec i inne leki przeciwuczuleniowe; kurkumina wykazuje też silne działanie antyalergiczne i przeciwastmatyczne, m.in. poprzez hamowanie procesu uwalniania histaminy z mastocytów (komórek tucznych), jak również właściwości przeciwzapalne i regulujące oraz wzmacniające prawidłowe funkcjonowanie systemu immunologicznego.


    • Kortykosteroidy (leki sterydowe, przeciwzapalne); badania wykazały korzystniejsze działanie kurkuminy na wiele chorób o podłożu zapalnym, m.in. w przypadku zapalenia błony naczyniowej oka, czy odmie płucnej, czy inne kondycje zapalne leczone do tej pory jedynie środkami sterydowymi.


    • Prozac (i inne antydepresanty); w badaniach opublikowanych na łamach Acta Poloniae Pharmaceutica – anglojęzycznego pisma Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego – dowiodły, że kurkumina miała lepszy wpływ na redukcję stanów i zachowań depresyjnych.


    • Aspiryna (na rozrzedzenie krwi); już w roku 1986 w badaniach in vitro i ex vivo odkryto, że kurkumina wpływa na płytki krwi, przeciwdziałając ich „sklejaniu się” i w efekcie chorobie zakrzepowej, dodatkowo chroni naczynia krwionośne i leczy żylne stany zapalne.


    • Ibuprofen i inne leki przeciwzapalne (np. Naproxen, Diclofenac); badania z 2004 roku opublikowane w czasopiśmie Oncogene, pokazały, że zarówno kurkumina jak i resveratrol (przeciwutleniacz zawarty m.in. w czerwonym winie) były efektywną alternatywą dla większości popularnych leków przeciwzapalnych/przeciwbólowych, niezwykle obiecujące w leczeniu m.in. artretyzmu.


    • Oxaliplatin (lek stosowany w chemioterapii); badania wykazały, że kurkumina powstrzymuje ekspansywne namnażanie się i rozrost komórek rakowych, bez skutków ubocznych jak w tradycyjnej chemioterapii – wyniszczających zdrowe komórki i cały organizm pacjenta.


    • Metformina (lek na cukrzycę); w 2009 roku odkryto, że kurkumina może być wykorzystana w leczeniu cukrzycy poprzez działanie aktywujące enzym AMPK, który zwiększa asymilację glukozy (obniża jej poziom poprzez zwiększenie odpowiedzi organizmu na insulinę), a jednocześnie hamuje produkcję glukozy w wątrobie. Co ciekawsze odkryto, że kurkumina jest od 500 do nawet 100 tys. razy skuteczniejsza w aktywowaniu AMPK, niż popularny lek na cukrzycę!



    •          I wiele innych…

      Oczywiście mówimy to o leczniczych działaniach wyciągów, czyli wysoko skoncentrowanych dawkach kurkuminy. Zważywszy na doskonale udokumentowaną, nie tylko w badaniach naukowych, ale od tysięcy lat w wielu kulturach Azji, historię stosowania tego cudownego korzenia w postaci zarówno leku, jak i nie-zwykłej przyprawy, można wysunąć silny argument przemawiający za stosowaniem kurkumy jako naturalnej alternatywy dla wielu farmaceutyków, a nade wszystko środek doskonale wspomagający leczenie nowotworów.

      Tymczasem jednak, zanim doczekamy się „pastylek” na różne przypadłości z kurkumy w naszych aptekach…, lepiej już teraz zacząć używać kurkumy prewencyjnie i pro-zdrowotnie – zamiast garści tabletek w przyszłości – jako świetnej przyprawy, w naszej codziennej kuchni*. Jak zwykle zdrowe odżywianie jest najbardziej opłacalną metodą zapobiegania ogromnej większości problemów zdrowotnych.

      * warto pamiętać, że kurkumina rozpuszcza się i przyswaja w tłuszczach, nie w wodzie

      Magdalena Kaczmarska
      www.zeroglutenu.com.pl

      Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
           

                 

      Dlaczego pestki i nasiona są tak zdrowe?


      Autor: Radosław  Witek

      Nasiona są cennym źródłem białka. Mają wysoką wartość odżywczą, a do tego są w bardzo korzystnej cenie. Są to trzy główne powody, dla których powinniśmy często sięgać po nasiona. Możemy je konsumować zarówno na słono jak i na słodko, ponieważ ten cudowny posiłek bardzo dobrze wpływa na nasze zdrowie.

      Jakie pestki zasługują na szczególne miejsce w naszej kuchni?


      Słonecznik


      Skład: błonnik.błonnik, żelazo, cynk, fosfor, wapń, magnez, białko, potas, zdrowe tłuszcze, prowitamina A, witamina B, D, E, F


      Właściwości: obniża poziom złego cholesterolu we krwi, zabezpiecza przed chorobami serca, przyspiesza przemianę materii, wzmacnia układ nerwowy, ma działanie antystresowe, wzmacnia odporność.


      Dynia


      Skład: wartościowe białko, witaminy z grupy B, C, D, E, prowitamina A, żelazno, cynk, magnez, fosfor, kwasy nukleinowe, siarka


      Właściwości: preferencyjnie wpływa na skórę, spowalnia procesy starzenia się, poprawia wygląd włosów i paznokci, zapobiega miażdżycy oraz chorobom prostaty i bierze współpraca w zwalczaniu pasożytów układu pokarmowego.


      Sezam


      Skład: prowitamina A, witamina B, D, E, wysokowartościowe białko, fosfor, potas, magnez, wapń, nienasycone kwasy tłuszczowe.


      Właściwości: wspiera serce i układ krwionośny, wzmacnia układ nerwowy, dobrze wpływa na kości i zęby, obniża poziom cholesterolu, szczególnie polecany jest dla osób pracujących fizycznie i dla sportowców.


      Len


      Skład: nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, błonnik, enzymy, substancje śluzowe, żelazo, magnez, cynk, witamina E.


      Właściwości: polecane dla osób odchudzających się, reguluje perystaltykę jelit oraz osłania ich śluzówkę, nadaje skórze piękny wygląd, paznokcie i włosy są wyraźnie silniejsze, oczyszcza oskrzela, może nas uchronić przed nowotworami, zmniejsza kaszel.


      Mak


      Skład: prowitamina A, nienasycone kwasy tłuszczowe, wapń, żelazo, potas, magnez, fosfor i witamina B3, C, D i E.


      Właściwości: posiada cechy uspokajające i wyciszające, poprawiające nastrój, świetnie wpływa na kości, wspomaga serce i układ krążenia, zapobiega miażdżycy, wspiera pracę układu trawiennego.


      Ostropest


      Skład: substancje śluzowe, kwasy organiczne, przeciwutleniacze (sylimaryna), cynk, miedź, selen, białka, kwasy organiczne, witaminy C i K.


      Właściwości: reanimuje równowagę wewnętrzną organizmu, obniża cholesterol, regeneruje i ochrania oraz wspiera pracę wątroby, podwyższa odporność, cofa zmiany miażdżycowe.


      Chia (szałwia hiszpańska)


      Skład: bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, błonnik, wartościowe białko, błonnik.


      Właściwości: spowalniają wchłanianie cukrów (niska kaloryczność), usprawniają metabolizm i wydolność organizmu oraz wspomaga jego nawilżenie. Szczególnie polecana dla diabetyków, osób będących na diecie oraz sportowców.


      Migdały


      Skład: białko, mangan, nienasycone kwasy tłuszczowe, magnez, fosfor, miedź, błonnik, potas, witamina E, B1, B2 i PP.


      Właściwości: obniżają poziom niechcianego cholesterolu, niszczą wolne rodniki, mają bardzo dobry wpływ na układ sercowo-naczyniowy, posiadają właściwości przeciwzapalne, dbają przed cukrzycą.


      Chcesz dowiedzieć się więcej na temat nasion chia, zapraszamy na stronę szałwia hiszpańska sklep
      Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
             
       

      Lecznicza moc jagód Acai


      Autor: Anetta  Konstantowska

      Jagody acai to odżywcze owoce pochodzące z lasów tropikalnych. Są uważane za jeden z najbardziej wartościowych pokarmów – należą do linii tzw. superpokarmów. Acai dodaje energii i wzmacnia system odpornościowy. Polecamy zwłaszcza w okresie jesieni.

      Jagody acai były od wieków stosowane przez ludność Amazonii. Od jakiegoś czasu są coraz bardziej popularne wśród sportowców.


      Poprzez dużą zawartość antyutleniaczy, witamin, kwasów tłuszczowych, minerałów polecane są dla osób, które intensywnie ćwiczą lub chcą dostarczyć swojemu organizmowi cennych składników odżywczych.

      Jagody acai szczególnie nadają się do spożycia przez wegetarian i wegan. Zawierają wapń, żelazo, białko oraz błonnik. Duża ilość kwasów tłuszczowych Omega -3, Omega -6 oraz Omega -9 uzupełnia wszelkie niedobory w organizmie.

      Jagody acai wpływają na lepszą przemianę materii i wspomagają odchudzanie. Zawierają słynny składnik ORAC (Oxygen Radical Absorption Capacity), który ma zdolność absorpcji rodników tlenowych. W jogodach acai jest ich 10 razy więcej niż w czerwonych winogronach.

      Sproszkowane jagody acai najlepiej spożywać zmiksowane z wodą, z sokiem lub z ulubionym smoothie.

      Polecamy przepis na energetyczny koktajl z dodatkiem sproszkowanych jagód acai.

      Figowy koktajl z jagodami acai

      Przygotowanie koktajlu zajmie niecałe pięć minut.Jest to więc szybka i smaczna alternatywa dla wszystkich, którzy nie lubią spędzać zbyt wiele czasu w kuchni. Do koktajlu polecamy dodać suszone figi, które zawierają duże ilości potasu, wapnia, magnezu, cynku i fosforu, a przy tym są bogate w witaminę C, witaminy z grupy B oraz karoten. Dzięki dużej zawartości błonnika pokarmowego ułatwiają trawienie i mają działanie oczyszczające.

      Składniki:

      3 suszone figi

      1,5 szklanki soku jabłkowego

      1/4 łyżeczki zmielonych goździków

      1/2 łyżeczki olejku migdałowego

      1 łyżeczka sproszkowanych jagód acai

      Zmiksuj wszystkie składniki. Do dekoracji możesz wykorzystać kilka zmielonych migdałów. Jeśli masz ochotę na bardzo słodką przekąskę, dodaj do koktajlu łyżeczkę miodu. Polecamy na szybkie i bardzo zdrowe śniadanie!



      Więcej informacji o dostepnośći produktu na:
      www.zielonysklep.com
      wiecej o zdrowiu:
      www.a-ajurweda.pl
      Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
             

      niedziela, 14 lipca 2013

      Lecznicze i smakowe właściwości czosnku


      Autor: dorotka789



                         

                              Białe główki, na które składa się kilka ząbków czosnku, to obecnie jedna z najpopularniejszych, obok cebuli, pieprzu i soli, przypraw, jakie używane są w Polsce. Tak naprawdę dodawanie czosnku do tradycyjnych potraw ma w naszym kraju bardzo bogatą historię.

      Dzieje się tak, ponieważ już dawno odkryto lecznicze właściwości czosnku. Obecnie zostało już naukowo udowodnione, że ta przyprawa znacznie wzmacnia odporność całego organizmu, chroniąc go tym samym przed przeziębieniami czy zachorowaniem na grypę. Są nawet specjalne leki, w których wyciąg z czosnku stanowi jeden z głównych składników. Jednak chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że dużo przyjemniej jest jeść dobre potrawy z odpowiednim dodatkiem właśnie tej przyprawy. W Polsce czosnku używano przede wszystkim do peklowania wędlin i mięs przeznaczonych potem do wędzenia czy pieczenia. Długie moczenie mięsa w zalewie, w której obok czosnku znaleźć się musiał także ocet winny, sól czy pieprz, sprawiało, że gotowa potrawa miała doskonały smak, a samo mięso po poddaniu obróbce cieplnej było delikatne i kruche.

      Jednak obecnie czosnek wykorzystywany jest niemal w każdej sytuacji. Bardzo popularne jest przygotowywanie sosów czosnkowych, które mogą być idealnym dodatkiem do mięs, ale też potraw kuchni włoskiej, na przykład makaronów lub pizzy czy do sałatek. Takie sosy często tworzy się na bazie majonezu, który musi zostać wymieszany z odpowiednio zgniecionymi ząbkami czosnku. Sam fakt, że ząbki te powinny być gniecione przy pomocy specjalnego narzędzia, jest bardzo ważny. Tylko w ten sposób przyprawa zachowa większą część swoich olejków eterycznych, którym nie tylko zawdzięcza charakterystyczny zapach, ale też nadawanie typowego, troszkę ostrego smaku potrawom. Oczywiście przyprawę można też kroić. Taki sposób jej wykorzystania często spotyka się podczas przyrządzania potraw tradycyjnych dla kuchni indyjskiej, w której używanie czosnku jest na porządku dziennym. To właśnie ta przyprawa nadaje potrawom indyjskim charakterystyczny smak.

      Trzeba też pamiętać, że bardzo często w kuchni wykorzystuje się idealne połączenie smaku czosnku i pomidorów lub czosnku i oliwy z oliwek. Takie mieszanki są z kolei bardzo charakterystyczne dla potraw kuchni śródziemnomorskiej. Coraz częściej można się spotkać także z grillowaniem czosnku. Tutaj jednak pamiętać trzeba, że musi być on świeży, najlepiej młody. Grilluje się go w całości aż do momentu, gdy poszczególne ząbki są na tyle miękkie, by bez problemu dało się je rozsmarować na kromce chleba.


                         
                         

      Więcej informacji - czosnek
                         

      Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"
                                     
               

                                             

      Klasyfikacja diet


      Autor: JayJay



                         

                              Zewsząd otaczają nas informacje dotyczące różnego rodzaju diet, możemy je spotkać zarówno w telewizji, kolorowych czasopismach i internecie, jednak zazwyczaj ograniczają one znacznie to pojęcie, sprowadzając jego cel jedynie do odchudzania.

      Jednak pojęcie dieta ma znacznie szersze znaczenie, a jego zastosowanie nie ogranicza się tylko do redukowania nadwagi. Dieta oznacza sposób żywienia, w którym uwzględnia się ilość i rodzaj spożywanego pożywienia. Ma ona na celu dostosowanie spożywanych pokarmów do możliwości ich trawienia i przyswajania, do specyficznego zapotrzebowania danej osoby. Inaczej mówiąc dieta polega na zmodyfikowaniu racjonalnego żywienia człowieka zdrowego, w sposób polegający na zwiększeniu bądź zmniejszeniu danych składników pokarmowych uwzględniając potrzeby organizmu. Diety klasyfikuje się w sposób informacyjny, wskazując na ich zasadnicze cechy, czyli biorąc pod uwagę zastosowanie i cel diety, jej charakterystykę, produkty w niej zalecane i przeciwwskazane oraz ilość danego produktu. Biorąc pod uwagę ww. cechy można wyróżnić kilka podstawowych rodzajów diet, które również mogą podlegać modyfikacjom danym dla określonych wymagań.

      Żywienie podstawowe, czyli racjonalny sposób odżywiania, stanowiący bazę dla wszelkiego rodzaju diet.


      • Dieta bogatoresztkowa uwzględniająca min. 35 do 40 gram błonnika pokarmowego;

      • Dieta łatwostrawna uwzględniająca produkty lekko strawne;

      • Dieta łatwostrawna ograniczająca tłuszcze;

      • Dieta łatwostrawna ograniczająca substancje pobudzające wydzielanie soku żołądkowego;

      • Dieta zmienionej konsystencji czyli płynna lub papkowata;

      • Dieta ubogo-energetyczna w której zredukowana jest ilość kalorii, zwykle o 1000;

      • Dieta o zwiększonej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych tzn. ograniczająca spożycie tłuszczów zwierzęcych na rzecz roślinnych i rybich;

      • Dieta bogatobiałkowa dostarczająca powyżej 100 gram białka dziennie;

      • Dieta ograniczająca łatwo przyswajalne węglowodany tzw. cukry proste;

      • Dieta niskobiałkowa dostarczająca poniżej 40 gram białka dziennie.



      • Wszystkie przedstawione rodzaje diet ulegają zwykle określonym modyfikacjom biorąc pod uwagę zawartość energii i składników pokarmowych.

        Dieta musi zawsze zależeć od stopnia zaawansowania danej dolegliwości bądź schorzenia, jak również od masy ciała i aktywności fizycznej danej osoby. Istotny jest również dobór produktów z określonej grupy składników pokarmowych, pod względem upodobań i tolerancji osoby stosującej określone zalecenia.

        Dieta każdego rodzaju powinna być jak najbardziej zbliżona do naturalnego żywienia, ponieważ diety ograniczające w znacznym stopniu określone składniki pokarmowe mogą prowadzić do groźnych w skutkach niedoborów pokarmowych i w konsekwencji wyniszczenia organizmu. Jest to istotny fakt, zwłaszcza ze względu na modę na niektóre diety bazujące na jednym składniku pokarmowym lub wykluczające niektóre składniki zupełnie, są to diety bardzo ryzykowne i wymagające ścisłej kontroli, ponieważ wykluczając dany składnik pokarmowy musimy zastąpić go innym spełniającym określone wymagania organizmu, gdyż w przeciwnym wypadku może to skończyć się tragicznie.


                           
                           

        Jeśli szukasz fachowych informacji dotyczących zdrowego odżywiania, wejdź na http://dietacud.org i ciesz się zdrowym życiem.
                           

        Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"
                                       

        sobota, 13 lipca 2013


                     

                                               


        Wasze pożywienie będzie waszym lekarstwem.


        Autor: Piotr Budnik




                           

                                Tak mawiał Hipokrates wiele wieków temu. Obecnie coraz częściej złe nawyki żywieniowe wywołują chorobę, a my zamiast je zmienić próbujemy się leczyć sztucznymi środkami farmaceutycznymi. Kto dziś nie bierze środków przeciwbólowych, leków na wzdęcia lub zgagę, ..

        Tak mawiał Hipokrates wiele wieków temu. Obecnie coraz częściej złe nawyki żywieniowe wywołują chorobę, a my zamiast je zmienić próbujemy się leczyć sztucznymi środkami farmaceutycznymi. Kto dziś nie bierze środków przeciwbólowych, leków na wzdęcia lub zgagę, sztucznych witamin oraz mikroelementów w tabletkach oraz wielu innych niepotrzebnych pigułek. Wdajemy coraz więcej pieniędzy na leki, co zmusza nas do kupowania tańszej żywności, która często jest tylko namiastka tego co powinniśmy właściwe zjadać. Powoduje ona niedobory substancji odżywczych, które przez mózg są trudno wykrywalne, gdyż nie manifestują się objawami niedożywienia. Żyjemy w sytuacji „głodu jakościowego", ponieważ nie czujemy łaknienia, niemniej jednak nasza dieta nie zawiera wielu składników odżywczych, koniecznych do prawidłowego funkcjonowania całego organizmu.
        Żywność stała się więc podstawowym czynnikiem etiologicznym wielu współczesnych chorób cywilizacyjnych, wobec których obecnie medycyna jest bezradna. Dziś wiele osób zapomniało, jak smakuje prawdziwe wiejskie masło, chleb pieczony w domu z dużą ilością smalcu z cebulką, który robiła babcia. Kto pamięta smak śmietany spijanej rano z wierzchu mleka, z którego później robiło się pyszny twarożek z cebulką na śniadanie? Dawniej to każda gospodyni dbała o dobrej jakości produkty spożywcze, z których to przygotowywała posiłki dla domowników. Każdy przed pracą zjadał porządne, treściwe śniadanie, dzięki któremu był syty i mógł pracować cały dzień. Dziś zjadamy produkty wysoko przetworzone pozbawione wielu składników odżywczych. Rzadko kiedy możemy pozwolić sobie na produkty określane jako ekologiczne, bogate w składniki pokarmowe, których nam tak brakuje. Taka żywność jest wprawdzie droższa, ale gdy sobie uświadomimy, że jest dużo lepsza od tej masowo produkowanej przemysłowej żywności zauważymy po pewnym czasie, że będzie ona dla nas lekiem. Organizm lepiej odżywiony będzie mógł łatwiej pokonać chorobę.
        Takiej żywności możemy szukać w małych gospodarstwach rolniczych, gospodarstwach agroturystycznych gdzie możemy również wybrać się na wakacje, na odpoczynek od codziennej pracy. W wielu takich ośrodkach dowiemy się, jak wyrabia się te produkty oraz jak przygotować z nich smaczne regionalne potrawy. Coraz częściej popularne stają się też małe restauracje, karczmy, w których można spróbować dań kuchni regionalnych przygotowane z wysokiej jakości produktów spożywczych. Miła i fachowa obsługa z pewnością będzie wstanie zaspokoić nawet najbardziej wybredne podniebienia. A jeśli ktoś ma ochotę jeść tak nie tylko od święta i cieszyć się zdrowiem cały czas, może zakupić taką odpowiednią żywność w sklepach z ekologiczna żywnością. Na pewno tam znajdzie jajka, śmietanę bez zagęszczaczy, masło wiejskie, twarożek, mięso i wędliny które powinny być podstawą właściwego jedzenia. Produkty te pochodzą z małych gospodarstw rolniczych gdzie uprawa jest ekstensywna z wykorzystaniem naturalnych metod nawożenia i z ograniczeniem środków chemicznej ochrony roślin, a zwierzęta hodowane na mięso dostają naturalną karmę bez sztucznych dodatków chemicznych. W takiej żywności nie ma konserwantów, oraz produkty te nie potrzebują być upiększane przez dodatek sztucznych barwników czy polepszaczy smaku i zapachu. Wybierając lepszą żywność dbamy o własne zdrowie które jest naszym największym skarbem.


                           
                           


        Piotr Budnik DXN Polska
                           

        Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"
                                     
                     

                                               

        Wskaźnik WHR vs WHtR


        Autor: Kox



                           

                                Wskaźniki WHR i WHtR to, obok znanego i lubianego wskaźnika BMI, proste narzędzia służące do oceny czy nasza waga nie odbiega znacząco od wartości przeciętnych i w związku z tym czy nie wzrasta zagrożenie ze strony rozmaitych schorzeń. Zwłaszcza tych związanych z nadwagą i otyłością.

        Jakkolwiek BMI jest wskaźnikiem bardzo spopularyzowanym, okazuje się, że obecnie pod względem trafności szacowania zagrożeń prym wiodą właśnie wskaźniki WHR i WHtR. Przyjrzyjmy się im.

        Wskaźnik WHtR
        Nazwa wskaźnika wzięła się od angielskich słów Waist to Height Ratio, co oznacza ni mniej, ni więcej jak stosunek obwodu talii do obwodu bioder i tak się go właśnie liczy. Nie ma znaczenia w jakiej mierze dokonujemy pomiarów (centymetry, cale), byle tylko talia i wzrost zostały zmierzone w tej samej. Dzielimy pierwszą liczbę przez drugą, w ten sposób otrzymując wartość wskaźnika. Interpretacja wyniku też nie nastręcza zbyt wiele trudności – najzdrowiej dla nas jest, aby wartość WHtR wynosiła mniej niż 0,5. Wartości powyżej są związane ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego. Co ciekawe, pomimo ogromnej prostoty wskaźnika WHtR, o wiele trafniej można prognozować na jego podstawie ryzyko wystąpienia ataku serca lub udaru mózgu, niż na bazie wskaźnika BMI.

        Wskaźnik WHR
        WHR to akronim od słów Waist to Hip Ratio, pochodzących również z języka angielskiego. Wskaźnik WHR uzyskujemy poprzez podzielenie obwodu talii, przez obwód bioder. Tak jak w przypadku wskaźnika WHtR jednostka pomiaru nie ma znaczenia, natomiast sam wskaźnik jest o wiele ciekawszy niż jego poprzednik. Przede wszystkim wskaźnik WHR służy do oceny dystrybucji tkanki tłuszczowej w organizmie człowieka. Tkanka tłuszczowa może odkładać się bardziej wokół pośladków i ud – mamy wtedy do czynienia z sylwetką typu gruszka (gynoidalną), a może też gromadzić się bardziej w okolicy brzucha – wtedy mówimy o sylwetce typu jabłko (androidalnej). Niestety, jak pokazują badania ostatni typ sylwetki jest powiązany ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób układu krążenia.

        Wyniki, obliczone przez internetowy kalkulator WHR, interpretuje się w kontekście płci. Dla kobiet wartością graniczną wskaźnika WHR pomiędzy obydwoma typami sylwetki jest 0,8, natomiast dla mężczyzn 1.0. Ponadto wskaźnik WHR ma jeszcze jedną, ciekawą właściwość. Jak wynika z badań, wartość wskaźnika jest związana z postrzeganiem naszej atrakcyjności fizycznej – istnieje pewna jego optymalna wartość. Zazwyczaj za najatrakcyjniejsze są uważane kobiety z WHR=0,7 oraz mężczyźni z WHR=0,9. Osoby o takich proporcjach statystycznie obarczone są mniejszym ryzykiem nowotworu jajników (kobiety) czy prostaty i jąder (mężczyźni) oraz charakteryzują się większą witalnością. Nic tylko dążyć do optymalnych wartości, jeśli to tylko możliwe ze względu na budowę naszego ciała.


                           
                           


                           

        Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"
                                       

        niedziela, 16 grudnia 2012

        Wolny metabolizm? Zmień dietę!


        Autorem artykułu jest Marlena Mendelewska



        Wiele osób uskarża się na zbyt wolny metabolizm. Bardzo często zrzucają one na niego winę za swoją nadwagę czy tez otyłość. Mają one po części rację.
        Zawsze musimy pamiętać, że wolny metabolizm nie jest dany nam raz na zawsze – możemy zawsze regulować jego pracę.

        Trawienie jest niezwykle skomplikowanych działaniem, tak jak wszystko, co  dzieje się w naszym organizmie. To, w jaki sposób działa nasz układ trawienny jest w sporej mierze uzależnione od nas. A ściślej – od tego, co jemy każdego dnia. Są przecież posiłki, które będą wspierały układ pokarmowy, a także takie, które utrudnią mu prawidłową pracę. Co więcej – bez niektórych składników odżywczych nie jest nawet możliwe, aby trawienie przebiegało w sposób prawidłowy.

        Tymi składnikami są oczywiście odpowiednie witaminy i minerały, ale przede wszystkim błonnik pokarmowy. To on reguluje pracę całego organizmu (mimo, że sam nie jest trawiony). Jeśli zatem dokuczają nam problemy, których przyczyna tkwi w nieprawidłowym działaniu układu pokarmowego – warto jest się przyjrzeć produktom, które jemy. Najprawdopodobniej – będziemy musieli zrezygnować z niektórych na rzecz produktów bogatych w błonnik.

        Dla naszego organizmu szkodliwe są zwłaszcza wysoko przetworzone produkty, które zawierają wiele składników chemicznych. Nasz organizm potrzebuje zdrowego i naturalnego pożywienia  - tylko wtedy będzie mógł działać prawidłowo i zachować zdrowie.

        Niestety w dzisiejszych czasach bardzo często eliminujemy z codziennej diety warzywa i owoce. Równie nieprzyjemne w skutkach może być wysokie przetworzenie tych produktów. Pamiętajmy, że zarówno warzywa, jak i owoce najwięcej składników odżywczych dostarczają nam, gdy są surowe. Jedzmy owoce (gdy tylko to możliwe) ze skórką (na przykład jabłka) lub w całości z pestkami (takie owoce, jak maliny, porzeczki, czy też jeżyny).

        ---
            Układ pokarmowy – centrum informacji


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl

        Jaką wodę pić?


        Autorem artykułu jest Ewa  K.



        Dorosły człowiek powinien pić przynajmniej 2 litry wody dziennie. Niestety, wcale nie jest łatwo w
        naszych warunkach zdobyć wodę, która nadaje się do picia.
        Kranówka zazwyczaj wydziela przykry zapach preparatów użytych do jej uzdatnienia. Mało kto umie dobrać odpowiednią dla siebie wodę butelkowaną. Nawet lekarze nie są jednoznaczni w opiniach, czy należy pić wodę wysokozmineralizowaną, średniozmineralizowaną, czy też wybierać wodę z jak najmniejszą ilością minerałów. Poza tym niewielu z nas ma świadomość, czym się różni woda mineralna od stołowej, czy źródlanej. Nie każdego stać, by wydawać pieniądze na wodę do gotowania potraw. Dlatego coraz więcej z nas decyduje się na filtr do wody.

        Jednym z najmodniejszych rozwiązań ostatnich lat są filtry do wody z systemem RO. Reverse Osmosis, to po polsku odwrócona osmoza. Jest to niezwykle skuteczny sposób filtrowania wody, który idealnie usuwa zanieczyszczenia chemiczne i fizyczne. Woda po przepuszczeniu przez membranę osmotyczną posiada niewielkie ilości minerałów i dlatego filtrów do wody, w których używana jest odwrócona osmoza, używa się razem z mineralizatorami dolomitowymi. Powstająca woda ma właściwości takie same, jak sprzedawane w sklepach wody niskozmineralizowane.

        Klienci kupujący wodę jednej z wiodących światowych marek byli zaszokowani, gdy prasa podała, że pobiera ona wodę wprost z londyńskiego wodociągu. Warto wiedzieć, że największe koncerny produkujące wodę butelkowaną rzadko czerpią ją ze źródeł. Najpierw filtrują ją niezwykle dokładnie, a następnie dodają pożądane składniki mineralne. Posiadając filtr do wody, w którym działa odwrócona osmoza, możemy taką wodę wytwarzać we własnym domu.

        ---
            Skuteczne filtrowanie wody - Sklep Acom


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl

        wtorek, 4 grudnia 2012

        Jak niechcący straciłem z lenistwa 1/6 swojej wagi i co z tego wynikło?


        Autorem artykułu jest Piotr Waydel



        Kilka lat temu miałem możliwość wyprowadzenia się z miasta i zamieszkania na prawdziwej wsi, gdzie nie widać, czym się oddycha, nie ma korków, hałasu, ani żadnego pośpiechu. Ponieważ praca mi na to pozwalała, mogłem całymi tygodniami tam siedzieć bez konieczności wyjazdów.

        Z lenistwa robiłem zaku...
        Kilka lat temu miałem możliwość wyprowadzenia się z miasta i zamieszkania na prawdziwej wsi, gdzie nie widać, czym się oddycha, nie ma korków, hałasu, ani żadnego pośpiechu. Ponieważ praca mi na to pozwalała, mogłem całymi tygodniami tam siedzieć bez konieczności wyjazdów.

        Z lenistwa robiłem zakupy raz na tydzień. Zwykle na targu odległym o kilka kilometrów. Zaprzyjaźniłem tam się z niektórymi rolnikami sprzedającymi swoje produkty. Po pewnym czasie zaczęli dla mnie odkładać towary z tych, które produkowali dla siebie, a nie na sprzedaż. Były to owoce i warzywa zasilane prawdziwym obornikiem i niepryskane. Informowali mnie również, gdy pozyskiwali mięso dla siebie z własnej hodowli. Prawdziwe, biegające po podwórkach kury. Karmione naturalnymi pokarmami inne zwierzęta.

        Ponieważ w moim ogrodzie rodzi się mnóstwo różnych owoców, rewanżowałem im się często. Największe powodzenie miały wspaniałe ogromne morele, jakich nikt nie miał. Oczywiście w takim przypadku był to handel wymienny.

        Dostałem nawet trochę kur i królików, które zaczęły w swoim obejściu zamieniać skoszoną trawę, wyrwane chwasty i odpadki na wspaniały nawozo-kompost i jajka. Jeden z kolegów podłożył mi nawet świnię. Na imieniny dostałem prawdziwą, 6-tygodniową, paskowaną loszkę. Z jej wyżywieniem nie miałem najmniejszych problemów, jako że wszyscy poznani na targu koledzy zaczęli odkładać dla niej niesprzedane produkty.

        Po pewnym czasie ze zdziwieniem stwierdziłem, że kupuję właściwie tylko chleb razowy, który wolniej się starzeje, miód z zaprzyjaźnionej pasieki i coraz więcej mleka, a resztę praktycznie mam z wymiany lub własną. Ponieważ wykopałem sobie dwa stawy, miałem świeże ryby, kiedy tylko chciałem. Z mleka zacząłem robić, początkowo z ciekawości, własny ser. Niech się schowa każdy kupny. Teraz nie mogę się bez niego obejść. Pełnotłuste mleko można kupić na wsi już za 5 zł za 5 litrów. Śmietany jest z tego prawie litr, a zsiadłe mleko można kroić nożem.

        Zrobiłem sobie własną wędzarnię i zacząłem eksperymentować. Okazało się po wielu bardzo smacznych próbach, że nieprawdą jest jakoby z 1 kg mięsa otrzymuje się 1,5 kg szynki jak to ma miejsce w przypadku wędlin sprzedawanych. Mnie wychodziło przy długim, zimnym wędzeniu ok. 0,7 kg. Wniosek, jaki z tego wyciągam jest oczywisty. To, co sprzedają jako szynkę, nosi tylko taką nazwę, a w rzeczywistości to woda, chemia i trochę mięsa. I smak ma zupełnie inny.

        Zacząłem pić przede wszystkim mleko i soki z owoców. Ulubionym napojem stał się sok z marchwi, której dostawałem mnóstwo.

        Wystarczało mi dużo mniej jedzenia do tego, aby czuć się najedzonym

        Kiedyś z czystej ciekawości podliczyłem ile wydaję na zakupy. Zapisywałem wszystko dokładnie przez dwa miesiące. Wyszło mi, że średni dzienny koszt za ten okres wyniósł 2,78 zł. Wyżywiłem się za to ja, dwa psy i dzik. Zapomniałem dodać, że dostawałem od znajomego odpady z ubojni.

        Gdy czasami musiałem jechać do miasta, co zacząłem traktować jako coś strasznego, zaczynałem się dusić smogiem już przy dojeżdżaniu do granic. Potem przechodziło. Ze wstrętem zacząłem patrzeć na większość jedzenia, którym mnie częstowano. Ale jeżeli zacząłem już jeść coś z głodu, to nie mogłem się najeść, nawet gdy już nic nie chciało się zmieścić.

        Po mniej więcej roku takiego życia, okazało się, że ważę o 14 kg mniej i ustaliło się to na kilka lat. Zawsze najadałem się i jadłem to, na co miałem akurat ochotę. Bardzo dużo było w tym owoców prosto z sadu. Nigdy nie zamierzałem się odchudzać, ani odmawiać sobie. Samo wyszło.

        Ponieważ przygotowuję się do poważnego przedsięwzięcia budowlanego, czas pobytu na wsi przeznaczałem przede wszystkim na naukę wszystkiego, co jest z tym tematem związane. Okazało się, że dzięki powietrzu, odżywianiu, relaksowi i nie wiem jeszcze czemu, mogę się skutecznie uczyć dużo szybciej niż nawet w czasach studenckich. Również wszelki rodzaj aktywności jest większy niż wtedy.

        Niedawno musiałem znowu zamieszkać w mieście, gdzie widać czym się oddycha i nie wiadomo co się je. Prawie nic mi nie smakuje, a jak już jem to nie mogę się najeść. Łaknienie pozostaje. Ale za to waga poprawia się zauważalnie.

        Wydaje mi się, że jest to spowodowane brakiem wielu ważnych składników w kupowanym jedzeniu takich jak mikroelementy. Organizm ich potrzebuje i sygnalizuje brak łaknieniem, które nie zostaje zaspokojone. Myślę, że również chemia i różne środki dodawane do produktów powodują uzależnienie konsumentów.

        Bardzo jestem ciekaw czy ktoś jeszcze ma takie doświadczenia.

        Piotr Waydel
        ---
            Piotr Waydel


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl

        Owoce Noni - źródłem zdrowia


        Autorem artykułu jest Anna  Szubert



        Znajdziesz tu wszystkie podstawowe i niezbędne informacje na temat owocu Noni, jak i wytwarzanego z niego soku. Dowiesz się, jakie składniki odżywcze zawiera i na co zwracać uwagę przy zakupie
        Noni nazywane jest wiecznie zielonym drzewem. Sięga do 7 metrów wysokości, ma ciemnozielone liście. Z pączków rozwijają się białe kwiaty, a w kolejnym etapie powstają zielone owoce. Kiedy dojrzewają, nabierają żółtawego koloru. Można je jeść na surowo, wysuszone lub ugotowane. Drzewo Noni obradza owocami cały rok o każdej porze roku. Owoce mogą być nawet zbierane do 15 razy na rok.

        Sok z noni  to naturalna kompozycja składników odżywczych, budulcowych oraz energetycznych, które wspomagają funkcjonowanie organizmu. Owoc noni rośnie w kilku regionach świata, jednak najlepszy pochodzi z Indii, gdzie królują naturalne warunki, w których się rozwija sok. Prócz indian noni, bardzo popularne są  tahitan noni i polinesian noni.

        Sok z owoców Noni wykazuje szereg korzyści:
        - pobudza pracę systemu immunologicznego, co prowadzi do wzrostu odporności,
        - reguluje pracę komórek, wspiera ich odbudowę,
        - spowalnia procesy naturalnego starzenia się organizmu,
        - korzystnie wpływa na formę psychofizyczną,
        - pozwala zwalczyć stres, przemęczenie, towarzyszące przy wysiłku,
        - długotrwale oczyszcza i odtruwa organizm,
        - wspiera pracę nerek oraz wątroby.

        Sok Noni posiada działanie ogólnoprofilaktyczne. U  stosujących sok zauważono polepszenie wyników badań krwi, stężenia glukozy, cholesterolu, a także ciśnienia tętniczego. Sok daje efekty najczęściej po trzech miesiącach picia. Jednak dla wielu jest stałym dodatkiem diety, dla podtrzymywania dobrej kondycji.

        Noni zawiera cenne związki, takie jak:

        AUKUBINA i ALIZARYNA - które charakteryzują się działaniem przeciwbakteryjnym, skutecznym w zwalczeniu np. Escherichia coli i Salmonella. Skutecznie walczą z infekcjami, jakie wywołują toksyny.

        SKOPOLETYNA wpływa na rozszerzenie naczyń krwionośnych, obniżając tym samym ciśnienie tętnicze krwi. Zanotowano dobre wyniki w leczeniu nim m.in. artretyzmu, zapalenia ścięgien itp.

        TRITERPENY sprzyjają regeneracji komórkowej.

        DAMNAKANTAL posiada właściwości przeciwnowotworowe poprzez hamowanie wzrostu przednowotworowych komórek.

        SELEN to naturalny antyoksydant, zmniejszający ryzyko zachorowania na raka skóry, zapobiega peroksydacji lipidów.

        SEROTONINA będąca neuroprzekaźnikiem odgrywa ważną funkcję w regulowaniu snu, temperatury ciała.

        Jeśli zdecydujemy się na zakup sok z noni, to koniecznie sprawdźmy, czy nie był on poddawany pasteryzacji. Proces ten niszczy jego wartości odżywcze, ale i są wyjątki. Produkty ekologiczne z założenia są pasteryzowane. Są firmy posiadające sok iofilizowany jak i pasteryzowany, gdzie ten drugi wcale nie jest gorszy. Opatentowano metody pasteryzacji i zabezpieczania składników odżywczych.


        ---
            więcej informacji o zdrowym odżywianiu i suplementacji znajdziesz na http://www.zdrowe-odzywianie.info.pl


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl

        sobota, 20 października 2012

        Dieta Dr Budwig sposobem na zdrowie

        Autorem artykułu jest Anna Kunigiel



        Dieta dr. Budwig, mimo że ma już ponad 60 lat, ciągle zdaje się być mało znana. Biorąc pod uwagę fakt, jak wielki, pozytywny wpływ ma na zdrowie, jednoznacznie można stwierdzić, że trzeba to zmienić.

        Dr Budwig zmarła w 2003 roku. Była niemiecką biochemiczką, której odkrycia w dziedzinie leczenia chorób cywilizacyjnych zrewolucjonizowały współczesną naukę (za co, całe szczęście, została doceniona i aż 7 razy nominowano ją do Nagrody Nobla). Jest, w dalszym ciągu, prawdziwym autorytetem w dziedzinie badań nad rakiem, chemią spożywczą etc., a jej dokonania stały się przyczynkiem do zmiany spojrzenia na wpływ diety na ludzkie zdrowie.

        Dr Budwig przedstawiła światu zasady swojej diety w roku 1951. Powstała ona we współpracy z wieloma szpitalami; dr Budwig prowadziła również własną klinikę, była osobą odpowiedzialną za badania nad żywnością przetworzoną i lekami (na to stanowisko wyznaczył ja rząd niemiecki), opublikowała 11 książek.
        Oznajmiła, że podczas pracy w swojej klinice, aż 90% pacjentów chorujących na nowotwory, którym lekarze odebrali już wszystkie szanse i nadzieję na powrót do zdrowia, zostało wyleczonych. Jak? Właśnie dzięki opracowanej przez nią diecie…
        Dietę dr Budwig krytykowały głównie osoby związane z branżą spożywczą, w tym min. producenci tłuszczy spożywczych, którym, co chyba oczywiste, jej odkrycia nie były, jak to się mówi, na rękę. Nikt jednak, pomimo wielu prób, nie zdołał obalić wyników jej badań.
        Dr Budwig odkryła, że wszyscy pacjenci, których leczyła, nie mieli w swej krwi fosfatydów i lipoprotein, w tym właśnie kwasów omega- 3. Okazuje się, że niedobór tych kwasów w ludzkim organizmie jest niesamowicie sprzyjającą do szybkiego rozwoju nowotworu sytuacją. Takie odkrycie naprawdę daje do myślenia i każdego skłania (czy powinno skłonić…) do refleksji nad własnym sposobem odżywiania. Już po 3 miesiącach dietetycznego leczenia pacjenci dr Budwig odzyskiwali pożądany poziom owych substancji we krwi, a zmiany nowotworowe, cukrzyca czy dolegliwości wątroby, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zaczynały się cofać.
        W wielu miejscach na świecie, jak np. w Klinice Nowotworowej w Melbourne w Australii, zasady diety dr Budwig zostały już na stałe wprowadzone do regularnej terapii osób cierpiących na nowotwory.

        Zasady

        Najbardziej charakterystycznym elementem systemu żywienia, który proponuje dieta dr Budwig, jest tzw. pasta przygotowana z twarogu połączonego z olejem lnianym. Odpowiednia dieta, której owa pasta jest najważniejszą częścią, jest wystarczającym panaceum na choroby nowotworowe czy ich profilaktykę.
        Bardzo ważne jest, by przyjmować olej lniany właśnie w połączeniu z twarogiem, gdyż wtedy najlepiej się wchłania i, co za tym idzie, daje najlepsze efekty. Nienasycone kwasy tłuszczowe, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, łatwo ulegają zniszczeniu podczas np. obróbki termicznej ich źródeł. Warto jest więc kontrolować jakość lnianego oleju, który chcemy stosować, oraz (koniecznie!) mieć na uwadze sposób, w jaki powinno się go spożywać, by skorzystać z tej praktyki, jak najwięcej się tylko da.
        Twaróg, ze swoim bogatym w siarkę, witaminy B1, biotynę i kwas pantenonowy białkiem, umożliwia rozpuszczanie się tłuszczu z oleju lnianego w wodzie, co czyni go łatwo przyswajalnym dla organizmu. Jego cząsteczki są też sprawnie transportowane przez krew i limfę.

        Dla kogo?

        Dieta tej niemieckiej biochemik znajduje swoje zastosowanie w walce z wieloma chorobami czy schorzeniami, w tym też tymi uznawanymi za cywilizacyjne. Sposób odżywiania, który proponuje sprawdza się w leczeniu: cukrzycy, artretyzmu, choroby Alzheimera, stwardnienia rozsianego, astmy oskrzelowej, nowotworów (zarówno łagodnych, jak i złośliwych), miażdżycy, arytmii, problemów trawiennych, wrzodów żołądka etc.; stłuszczenia wątroby, chorób skóry – czyli np.: atopowe zapalenie skóry; chorób o podłożu alergicznym, depresji.

        Dieta dr Budwig polecana jest wszystkim, którzy chcą dbać o swoje zdrowie w sposób jak najbardziej naturalny i zarazem efektywny. Oczywiście, nie zachęcam nikogo do zaprzestania leczenia farmakologicznego czy bycia pod stałą kontrolą lekarza prowadzącego, jeśli cierpi on na poważne schorzenia, ale warto jest pamiętać, że wspomaganie się w pełni naturalnymi sposobami przynosić może wspaniałe rezultaty. Warto spróbować włączyć do swej diety pastę przepisu dr Budwig, gdyż nie kosztuje to wiele, a stanowi prawdziwą pomoc w walce o zdrowie, dobre samopoczucie i atrakcyjny wygląd.

        ---

        Jeśli zainteresował Cię temat - odwiedź mój blog - znajdziesz tam dużo ciekawych artykułów o zdrowym odżywianiu, oczyszczaniu organizmu z toksyn, odchudzaniu i wielle innych - Polecam - czytaj na Zdrowie


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl

        sobota, 26 maja 2012

        Uwaga na Aspartam – Trucizna!

        Autorem artykułu jest Darek Miko



        Aspartam jest stosowany na wielką skalę, w produktach spożywczych, jako syntetyczna substancja słodząca. Wszystkie 3 składowe aspartamu są neurotoksynami, powodującymi bardzo wiele chorób i dolegliwości, jak choćby:

        Aspartam (inaczej Nutrasweet/Canderel/Equal) często ukrywa się pod kodem E – 951. Składa się z dwóch aminokwasów: fenyloalaniny, kwasu asparaginowego oraz w 10% z metanolu. Jest w smaku prawie 200 krotnie słodszy od cukru, przy praktycznie zerowej kaloryczności, stąd tak chętnie stosuje się go w produktach dietetycznych typu light.

        Bardzo często występuje razem z słodzikiem acesulfamem, w efekcie, czego w smaku, nie są one odróżniane od zwykłego cukru. Wszystkie 3 składowe aspartamu są neurotoksynami, powodującymi bardzo wiele chorób i dolegliwości, jak choćby: bóle i zawroty głowy, depresje, zmęczenie, bezsenność, rozdrażnienie, niepokój, problemy ze słuchem i wzrokiem, utrata smaku, nudności, problemy z pamięcią, bóle stawów. Inne zaburzenia neurologiczne, wywołatę tą substancją to: guzy i udary mózgu, stwardnienie rozsiane, choroba Parkinsona i Alzhaimera, chłoniaki, opóźnienie umysłowe, drętwienie i skurcze mięśni oraz problemy z sercem, z oddychaniem, niewyraźną mowę, epilepsję, fenyloketonurię.

        Z powyższych dolegliwości i chorób można wywnioskować, że aspartam uszkadza praktycznie wszystkie organy i narządy w naszym ciele, jest bardzo toksyczny, uszkadza strukturę DNA, niszczy komórki mózgowe i nerwowe, w sumie udokumentowanych symptomów jest ok. 90. Powoduje także problemy z trzustką, przyczyniając się do powstawania cukrzycy i przybierania na wadze i wiele, wiele innych. A wszystko to zaczęło się mniej więcej w roku 1981, kiedy to aspartam został dopuszczony do użytku w produktach spożywczych, przez FDA (w USA) oraz jej odpowiedniki w innych krajach, dzięki kontaktom i łapówką, całkowicie celowo. Badania naukowe pokazują, że to właśnie od roku, w którym aspartam został dopuszczony do użytku, wzrosła liczba osób chorych na nowotwory mózgu i inne choroby. Wszystkie podane efekty uboczne stosowania aspartamu, są potwierdzone licznymi badaniami, przeprowadzanymi przez wielu lekarzy i specjalistów w swojej branży.

        Szkodliwe działanie aspartamu nie jest odczuwalne od razu, tylko w miarę kumulacji tego środka w organizmie, można doświadczyć powyższych skutków jego zażywania, a istnieje ich znacznie więcej, wystarczy sprawdzić w internecie. U różnych osób mogą wystąpić różne objawy, u kogoś wcześniej u kogoś innego znacznie później. Prędzej czy później stanie się coś złego, więc jeżeli uważasz, że to brednie, że nie ma dowodów i że u Ciebie się nic złego nie dzieje, to albo jesteś trochę bardziej odporny, co tylko opóźni zły wpływ aspartamu, albo już tak bardzo uszkodził Twój mózg, że nie dopuszczasz do siebie takich myśli, nie myśląc logicznie.

        Na uwagę zasługuje fakt, że ok. 80% skarg napływających do agencji żywności i leków (FDA), jest związana z produktami zawierającymi aspartam, a jest ich naprawdę sporo, począwszy od produktów light z obniżoną ilością cukru, poprzez wiele słodyczy, gum do żucia, wypieków ciastkarskich, konserw, sosów do kanapek, wód smakowych, kończąc na produktach mlecznych i witaminach aptecznych, które i tak są produktami syntetycznymi, więc nie warto po nie sięgać.

        Nasz rynek podobnie jak rynek na dalekim zachodzie staje się powoli nasycony tą trucizną, a agencje, które się zajmują takimi dodatkami do żywności (w Polsce PZH), mimo napływających do nich sygnałów odnośnie szkodliwości tego środka, nic z tym nie robią. Jest to celowe i jak się okazuje bardzo skuteczne działanie mające na celu zatruwanie nieświadomego zagrożenia społeczeństwa. W Internecie jest bardzo wiele informacji na ten temat, wystarczy poszukać, zamiast leniwie spędzać każdą wolną chwilę przed telewizorem, który już od dawna nie ma obiektywnego podejścia do ważnych spraw dziejących się na świecie.

        Także pamiętaj, czytaj etykiety i jeżeli w składzie występuje aspartam lub jest napisane, że jest źródłem fenyloalaniny (taki chwyt), to oznacza, że zawiera aspartam. Nie wierz reklamom, kupuj świadomie!

        ---

        Zainspirowany tymi źródłami 1, 2, 3 i przy użyciu informacji tam zawartych, powstał ten ciekawy artykuł. Sprawdź także Darmowy kurs Odchudzania


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl

        Poznaj szokujący sekret dotyczący spożywania tłuszczów. Część II

        Autorem artykułu jest Barbara Janina Łukowiak



        Czy wszystkie tłuszcze są takie same? Od razu odpowiem Ci, że tak nie jest. Czy wiesz, że istnieją tłuszcze, które sieją spustoszenie w Twoim organizmie po ich spożyciu i takie, które przyczyniają się do wzmocnienia Twojej formy?

        Przeciętna osoba najczęściej ma bardzo powierzchowną wiedzę na temat tłuszczów i zapytana co o nich sądzi może powiedzieć:

        Tłuszcz, to tłuszcz. Powinno się go spożywać jak najmniej i bardzo ostrożnie. Tłuszcz kojarzy mi się z tłuszczem zwierzęcym, słoniną, sadłem, smalcem, może też z masłem.

        A potem z dumą może dodać:

        Ja zjadam tłuszcze roślinne w postaci margaryn, czy olejów. Nie jem masła. Dbam o swój cholesterol.

        Hm. Ta osoba naprawdę stara się dbać o siebie i ma na uwadze swoje zdrowie. Ale popełnia nieświadomie jeden ogromny błąd. Karmi swoje ciało czymś, co jest sztucznym tłuszczem. Zdobycze najświeższej technologii - nienaturalne tłuszcze, nazywane są, tłuszczami trans. Tłuszczów tych nasz organizm nie zna i nie potrafi z nich należycie korzystać! Różnią się one od naturalnych tłuszczów budową chemiczną. Są one sztucznie utwardzalne.

        Teraz powiem Ci coś, co może Cię naprawdę zaskoczyć.To właśnie wszelkie tłuszcze, wyprodukowane dzięki „zdobyczom” technologii współczesnej, przyczyniają się rzeczywiście do tego, że przybierasz na wadze!

        Co robią dla nas Tłuszcze Trans?

        1. Spowalniają proces trawienia poprzez zmniejszenie wydzielania kwasu solnego w żołądku.

        2. Przyczyniają się do niestrawności i złego wchłaniania składników odżywczych.

        3. Zakłócają przemianę zdrowych tłuszczów w niezbędne organizmowi hormony i substancje o działaniu powlekającym.

        4. Mogą także osłabiać układ immunologiczny, a kwasy wielonienasycone sztucznie wytworzone, jak wykazały doświadczenia na zwierzętach, mają wpływ na powstanie raka.

        Niezdrowe tłuszcze trans to:

        * wszelkie margaryny oraz masła roślinne i margaryny do smarowania,

        * tłuszcze o cząsteczce uszkodzonej działaniem wysokiej temperatury np. smażone. Smażenie w głębokim tłuszczu jest o wiele gorsze niż dwuminutowe, szybkie smażenie, po którym dodawana jest woda, sos, a patelnia zostaje przykryta pokrywką. Gotowanie, grilowanie, pieczenie są lepsze niż jakakolwiek forma smażenia,

        * niezdrowe są również tłuszcze poddane rafinowaniu - czyli poddane chemicznej obróbce w celu zmiany naturalnego koloru, smaku i aromatu. Należą do nich przede wszystkim różne oleje. Oleje rafinowane i utwardzane pozbawiane są naturalnych przeciwutleniaczy, jak B – karotenu, czy witaminy E, które zapobiegają utlenieniu się tych olejów. Dlatego bardzo ważne jest byśmy kupowali oleje wyłącznie tłoczone na zimno. Wytłaczanie oleju na zimno zapobiega uszkodzeniu niezbędnych kwasów tłuszczowych przez wysoką temperaturę w czasie produkcji.

        Myślę, że na dzisiaj już wystarczy. Proszę przemyśl to, o czym Ci powiedziałam w dzisiejszym artykule. W następnym wyjawię Ci sekret, które tłuszcze są zdrowe a wręcz nieodzowne dla naszego organizmu i które mogą pomóc Ci przyśpieszyć spalanie kalorii.

        Pozdrawiam

        Barbara Łukowiak

        ---

        "Jak schudnac przy pomocy medytacji odchudzajacej" - Przekonaj się czy dzięki medytacji Ty tez możesz schudnać. Skorzystaj z zupełnie darmowego kursu i zapisz sie Tutaj: http://www.wszystkodlaciebie.pl/zaproszenia/medytacjaminikurs/


        Artykuł pochodzi z serwisu
        www.Artelis.pl